czwartek, 9 czerwca 2011

Oto "NASZ" sukces...:)

      
      Z radością informujemy, że talent naszego redakcyjnego kolegi Radka Iwanka został dostrzeżony przez świat! Jego recenzję o spektaklu według sztuki Doroty Masłowskiej ("Dwoje biednych Rumunów mówiących po polsku") możemy teraz czytać w nowej odsłonie - w I wydaniu ogólnopolskiego magazynu lajfstajlowego MAD&MAD. Gratulujemy!

 A oto dowód:

sobota, 4 czerwca 2011

Co nieco o naszym okrągłym domu z kosmosu.

Dziś, w trackie przeglądania porannej prasy internetowej, natrafiłem na bardzo ciekawy link, którym chciałbym podzielić się z wami.
Cóż, nie będę uprawiał plagiatu więcej dowiecie się wchodząc na poniższą stronę.

http://wiadomosci.onet.pl/nauka/niesamowite-nagranie-wideo-z-kosmosu,1,4407896,wiadomosc.html


Jeśli komuś nie będzie odpowiadał lektor ani muzyka; przedstawiam poniżej swoją propozycje, myślę, że treścią całkiem pasującą do przesłania filmu.

Luciano Pavarotti "caruso" Pieśń o miłości do Ziemi.

Filip Świątkowski 

czwartek, 2 czerwca 2011

"Miesiąc z Biblioteką" - nowości!!!

      Dziś chcemy wcielić w życie kolejny pomysł w związku z akcją " Miesiąc z Biblioteką". Poniżej przedstawiamy wam parę utworów, które według nas tworzą ciekawy klimat do czytania książek, także nawet osobna treść jest dobrą lekturą na co dzień... bo piosenki, których zaraz będziecie mogli posłuchać, zaliczają się do gatunku poezji śpiewanej. Czy ktoś w tym miejscu już chce zrezygnować? Zejdźmy już z  tego poziomu, że to co "wyższe" to "Nie", to "Wstyd, siara, obciach, kto tego słucha???!!!". Ludzie, którzy pisali teksty do tych utworów, byli takimi samymi ludźmi jak my, mieli takie same problemy, tak samo czuli, przeżywali, szukali; tylko to, co widzieli, przedstawiali w nieco innej formule niż ta, z jaką mamy do czynienia dzisiaj... Pamiętacie Krzysztofa Kamila Baczyńskiego z gimnazjum? Wielki poeta, zaliczany do pokolenia Kolumbów (tutaj możecie więcej poczytać na ten temat) wcale nie był prymusem w nauce. Jego oceny często nie wynosiły więcej niż 3. Jesteśmy pewni, że jeśli posłuchacie tych utworów, wielu z Was zacznie odkrywać, jak wiele nas ŁĄCZY, a nie DZIELI z ludźmi z "tamtej epoki".

Zacznijmy od małego żartu.

http://www.youtube.com/watch?v=m9SUXNB5KRo   Spot reklamowy kampanii społecznej "Cała Polska czyta dzieciom" . Filmik nosi tytuł "Ja jestem".

http://www.youtube.com/watch?v=903GZKqeBeQ   Stanisław Soyka, Czesław Mozil - "Na Cześć Księdza Baki"

http://www.youtube.com/watch?v=L0jxWBrZ9bY   Grzegorz Turnau - "Liryka"

http://www.youtube.com/watch?v=ZCldZ_E7Sps     Agnieszka Osiecka - "Okularnicy"

http://www.youtube.com/watch?v=hdEdVAkAQv8&feature=related  Grzegorz Turnau - "Znów Wędrujemy"

http://www.youtube.com/watch?v=oG6pEolAKm8   Marek Grechuta - "Dni których nie znamy"


Redakcja "Stacha w Podziemiach" 


PS. Informujemy, że w planowanym przez nas spotkaniu, które ma zwieńczyć naszą akcję weźmie udział pani profesor Justyna Zalewska.

 PPS. Jeśli masz jakieś utwory, przy których dobrze Ci się czyta albo które stwarzają niezapomniany klimat z książką - śmiało wysyłaj propozycje na nasz adres mailowymailto:stachu.w.podziemiach@gmail.com. Możesz podać swoje imię, nazwisko, klasę, a jeśli nie jesteś z naszej szkoły, to uczelnię, do której chodzisz, miasto. Twoją propozycję wstawimy z podanymi informacjami, możesz również zachować anonimowość.

środa, 1 czerwca 2011

1 czerwca 2011. Brzdąc.

 Miałam napisać życzenia z okazji Dnia Dziecka i wtedy pomyślałam, o tym, że być dzieckiem wcale nie jest łatwo, że to taki skrawek dorosłego świata, mniejsza perspektywa, „żabia” wręcz, że te ważne sprawy rozgrywają się ponad, że wszystko takie odległe, dziwne , inne, że ktoś Duży podejmuje decyzję za kogoś Małego…. I to słowo, które jak przecinek, jak rytm, pojawia się w mojej głowie, brzęczy, brzdęka,…. ąc, …dąc….BRZDĄC

      --- Spójrzmy za siebie, jak daleko nam do miejsca, z którego wyruszyliśmy, zróbmy pauzę. Idziemy tak powoli, a ja nadążyć za tobą nie mogę. Ramię w ramię, jak ojciec i syn, ścigać to, co przed nami. Śnić o tym, by narodzić się na nowo. ---

Mądry dorosły mężczyzna, mądra i silna kobieta, ufne i rezolutne dziecko znajdują się w świecie, który na każdym kroku sprawdza ich odwagę, wzajemne zaufanie i często bywa okrutny. 

Te słowa dotyczą niezwykłej filmowej historii tytułowego „Brzdąca” w reżyserii Charlesa Chaplina. To film O ŚWIECIE, GDZIE WAŻNA JEST MIŁOŚĆ, ZAUFANIE, DOBRO.

Trzeba obejrzeć, teraz!! Na lekcji, po lekcji, na laptopie, z sieci, ściągnięty z „chomikowa”, kupiony w folijce pachnącej „empikiem”, z Panią, z Mamą, Tatą , młodszym (dokuczającym w najlepszych momentach) rodzeństwem, ze starszym (dokuczającym w najlepszych momentach) rodzeństwem i sam na sam, z nostalgią i w skupieniu…..

I trzeba się zastanowić, teraz!! I wrócić do tego pełnego emocji świata barw, ulubionych melodii „na dobranoc”, zapachów dzieciństwa, obdartych do krwi kolan, trójkołowych rowerków, z których i tak spada się po sto razy, do tej wspaniałej bezradności w trudnych sytuacjach, do ŚWIATA, GDZIE WAŻNA JEST MIŁOŚĆ, ZAUFANIE, DOBRO.

I ŚCIGAĆ TO, CO PRZED NAMI…. ŚNIĆ O TYM, BY NARODZIĆ SIĘ NA NOWO. …

Wszystkim Dzieciom i Tym, Którzy Czują Się Dzieckiem – życzę, w imieniu własnym i Dorosłych Pracowników Naszej Szkoły.




Kinga Dolatowska

wtorek, 31 maja 2011

Z myślą o kolegach z mat-inf…



„Pi” obraz Darrena Aronofsky’ego z 1998, kolejny z dorobku twórcy, którego nie można traktować w kategoriach rozrywkowych, bez wątpienia przeznaczony dla ambitnego, bystrego widza, o niemałych zdolnościach dedukcyjnych. Jednocześnie jest filmem otwierającym „Wielkie Kino” artysty, to właśnie „Pi” stało się pierwszym ogniwem łańcucha docenionych i wielokrotnie nagradzanych filmów Aronofsky’ego. Kolejne składowe serii to wspominane już w „Stachu w Podziemiach” „Requiem dla snu” i „Czarny łabędź” oraz „Źródło” i „Zapaśnik”.

   Czołową postacią jest Max – geniusz matematyczny, w pełni poświęcający się królowej nauk, prowadzi samotny tryb życia, izoluje się od ludzi, nie lubi zamieszania, bezpiecznie czuje się tylko w zaciszu własnego mieszkanka. Od kilku lat liczy się dla niego tylko jedno, podjął pracę nad projektem, który miałby umożliwić przewidywanie notowań na giełdzie. Wkrótce geniusz zostaje dostrzeżony przez tajemniczy koncern chcący wykorzystać osiągnięcia Maxa do zbicia fortuny, na horyzoncie pojawiają się także fanatycy religijni, starający się odczytać Torę, do czego jednak potrzebują zasobu wiadomości, jaki posiada jedynie główna figura. Wkrótce okazuje się, że wiedza ta jest nie tylko błogosławieństwem, ale i przekleństwem, sprowadza na bohatera kłopoty z zewnątrz, lecz staje się również przyczyną poważnych problemów, których ojcem jest sam Max. Ślepe podążanie do celu, chęć jego zrealizowania za wszelką cenę stawia mężczyznę na granicy pomiędzy racjonalizmem a szaleństwem.

   Pomimo bardzo małego budżetu reżyserowi udało się  wciągnąć w widza w dziwną fabułę. Ścieżka dźwiękowa, choć niejednokrotnie brutalna dla odbiorcy oraz mało komfortowy dla oczu czarno-biały, słabej jakości obraz znacznie pogłębiają przejmujące doznania.

   „Pi” uważam za bardzo specyficzny film, pełen symboli, taki, który niekoniecznie trzeba zrozumieć, raczej poczuć. Autor scenariusza pozostawił puste miejsca, które widz musi wypełnić samodzielnie. Motywuje do rozważań, dogłębnej analizy, pozwala nawet na zabawę w nadinterpretację. Polecam tę pozycję wszystkim zafascynowanym wielką tajemnicą, jaką jest ludzki umysł. 


Trailer: http://www.youtube.com/watch?v=jo18VIoR2xU

M.Michalska Ic

sobota, 28 maja 2011

W dniu otwartym u Stanisława Staszica...

    Dzień otwarty odbył się w naszej szkole 14 maja 2011 roku. Podczas tej uroczystości nasza szkoła zaoferowała masę atrakcji zarówno dla dzieci, jak i młodzieży. Na dziedzińcu naszej uczelni zawitały duże zabawki w postaci nadmuchanej zjeżdżalni, zamku, a także trampoliny. Kunsztownie wykonane ekspozycje w połączeniu z pysznymi wypiekami jak magnes przyciągały gości.
Uczestnicy imprezy oprócz zapoznania się z planami rozbudowy naszej szkoły ( które są już realizowane ) mogli brać także aktywny udział w zajęciach pokazowych z biologii, chemii,  fizyki.
Lekcje te poszerzyły także moją wiedzę; od dłuższego czasu interesowało mnie w jaki sposób jest badana grupa krwi,jak się to robi, co do tego jest używane i dzięki tej plenarnej lekcji biologii mogłem zaspokoić ten głód wiedzy:).

Poniżej przedstawiam parę zdjęć.

  















To doświadczenie przedstawiało błyskawicę przepuszczoną przez powietrze.


Z kolei to pokazało jak zachowuje się błyskawica przepuszczona przez Neon.











Znacznie więcej zdjęć, nie tylko mojego autorstwa znajdziecie na stronie http://lopolczyn.prv.pl/ .

Filip Świątkowski

piątek, 27 maja 2011

„Śniło mi się, że chcę zamknąć oczy... ale w tym śnie nie było powiek”, czyli o twórczości Doroty Masłowskiej


      Tym razem, mam nadzieję, będzie mało kontrowersyjnie:) Z tego względu, że ostatnio mój tekst pt: „Odetnij prąd i zacznij żyć!” wywołał dość duże emocje, zdecydowałam, że ten artykuł będzie niewinny jak baranek… pytanie tylko, czy uda mi się osiągnąć zamierzony cel?:)

      Przez redakcję „Stacha…” organizowana jest akcja promująca czytelnictwo, a polega na tym, że co jakiś czas będzie się ukazywał nowy głos mówiący o tym, jak człowiek dzięki książkom może kształtować swoją osobowość, charakter, jak może się rozwijać lub tekst promujący jakiś konkretny fascynujący obszar literatury. 

Nie będę przecież zachęcała do czytania lektur, bo mam wrażenie, że na samo słowo „lektura” niejednemu człowiekowi jeży się włos na głowie, a niektórym włącza się przysłowiowy „agresor”. Dlatego wybrałam książki Doroty Masłowskiej, które z przymusem nie mają nic wspólnego.

      Otóż Dorota Masłowska to autorka książki pt: „Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną”, która w 2002 r.

została nominowana do Nagrody Nike i do Nagrody Pegaza w kategorii „Literatura”. W 2006 r. opublikowała swój pierwszy dramat pt: „Dwoje biednych Rumunów mówiących po polsku”, który uczniowie naszej szkoły mieli szansę obejrzeć w Teatrze Bałtyckim w kwietniu (patrz: 
recenzja Radka Iwanka. przyp. red.). Oprócz tego Masłowska pisała felietony do „Przekroju” i recenzje książek do „Wysokich Obcasów”.

Prezentowane utwory to żywy przykład na to, że książki mogą zaciekawić. Kiedy się je czyta, ma się wrażenie, że to hip-hopowa piosenka. Piosenka, która niesamowicie bawi się językiem, słowami. Być może czasami nie do końca rozumiana, ale ma mnóstwo do przekazania i właśnie prawdy, którą autorka chce innym przekazać, warto szukać.

Dla niektórych może być to zwykła, chamska wypowiedź kobiety nie mającej za grosz kultury osobistej, przepełniona mnóstwem wulgaryzmów, które przez ogół odbierane są negatywnie. A może trzeba coś powiedzieć bardzo wulgarnie, żeby zaszokowało i zmusiło do przemyślenia? Dla mnie to nowy sposób pisania i kolejne odkrycie porównywalne z wejściem na Mount Everest:)

Cytaty z książek:

- Śniło mi się, że chcę zamknąć oczy... ale w tym śnie nie było powiek.

-Ani dzień dobry, ani spierdalaj, czyste chamstwo bez sztucznych barwników.

-Jak mam patrzeć na takie rzeczy, to już wolę zacząć chodzić do kościoła.



  Maja Gorochowik
     

     Drodzy czytelnicy!  Dziś serwujemy Wam pierwszą porcję naszych nowości. W związku z akcją " Miesiąc z Biblioteką" ogłaszamy konkurs na najlepszy tekst literacki o naszej bibliotece lub książce.
Forma jest dowolna, może to być na przykład epigramat, sonet czy fraszka. Laureaci pierwszych trzech miejsc otrzymają nagrodę w postaci anulowania długu za książki w szkolnej bibliotece. Ponadto zdobywcy podium będą mogli wybrać książkę, którą biblioteka zakupi na użytek szkoły.
Prace z podpisem swojego imienia i nazwiska a także klasy prosimy wysyłać na adres naszej redakcji: stachu.w.podziemiach@gmail.com do 09.06.2011 r.
Wyniki konkursu zostaną ogłoszone podczas spotkania kończącego naszą akcję. Mamy już potwierdzenie, że w projekcie wezmą udział : pani profesor Hanna Bohuszewicz, pani profesor Kinga Dolatowska, pani profesor Katarzyna Połońska, pan profesor Janusz Bohuszewicz oraz pan profesor Andrzej Tworek.
Wszystkich zapraszamy do wspólnej zabawy i aktywnego uczestniczenia w akcji!!!:)


Redakcja "Stacha w Podziemiach" 


czwartek, 26 maja 2011

Drogie Mamy...


...brakuje słów, aby podziękować za matczyną opiekę, cierpliwość,
dobroć, zrozumienie i wsparcie, pomimo tego, że nie zawsze mówimy co czujemy, wiedzcie, że zajmujecie w sercu każdego z nas szczególne miejsce. Dziś w tym jakże uroczystym dniu pragniemy podziękować Wam za to, że jesteście przy naszym boku
zawsze, gdy tego potrzebujemy, za to, że możemy liczyć na Waszą pomoc w każdej godzinie i mamy pewność, że nas nie zawiedziecie. Życzymy Wam dalszej wytrwałości i siły do pokonywania trudności dnia codziennego oraz umiejętności czerpania jak najwięcej radości z każdej chwili. Nigdy nie  powątpiewajcie w naszą miłość, możecie być pewne, że uczucie to nigdy nie wygaśnie.  

Tymczasem zapraszamy do przyjęcia od nas drobnego prezentu.




Redakcja "Stacha w Podziemiach"


środa, 25 maja 2011

Ryzyko i Pasja, czyli o najbardziej widowiskowym sporcie świata


      Zapach spalin, ryk silników, tłumy kibiców wiwatujących na cześć swojego ulubieńca… każdy chciałby przeżywać coś takiego. Niestety tylko najlepsi kierowcy na świecie – kierowcy formuły pierwszej mogą być tymi szczęściarzami. F1 towarzyszy nam od dawna. Przez tę dyscyplinę przewinęło się niemało osobistości, wspaniałych, bardzo utalentowanych ludzi, którzy przez lata ścigali się dla swoich zespołów. Zarabiając przy tym niebagatelne sumy pieniędzy. Żaden sport nie łączy w sobie tyle pasji, sukcesu i niestety tragedii w takim wymiarze jak Formuła1. Jest to niezwykły spektakl zarówno wielkich radości jak i prawdziwych dramatów.
      Formuła1 od zawsze kojarzyć nam się będzie z postępem technicznym, dzięki czemu prawdopodobnie jest najbardziej zmiennym sportem na świecie. Początki królowej sportu wyglądały inaczej niż wyścigi w XXI wieku. Kierowcy w bolidach bez kasków, pasów bezpieczeństwa, tory wyścigowe liczące po 500 km i trwające po 3 godziny wyścigi to przeszłość. W dzisiejszych czasach wyścigi są planowane przynajmniej rok wcześniej, kask, pasy bezpieczeństwa i mnóstwo innych systemów ochronnych to już nieodłączne rzeczy towarzyszące kierowcom F1. Czasy, w których można było kupić sobie bolid za około 50 tys. euro już dawno minęły. Aby móc choć zacząć myśleć o zbudowaniu własnego zespołu i zgłoszeniu go do mistrzostw, trzeba myśleć na początku o kwotach rzędu 10 milionów euro. Ten sport różni się od wszystkich innych sportów tym, że od ponad półwiecza mistrzowie tych zawodów są znani na całym świecie. Juan Manuel Fangio, Jack Brabham, Emerson Fittipaldi, Niki Lauda, Alan Prost, Nelson Piquet, Ayrton Senna czy Michael Schumacher to tylko niektóre nazwiska byłych mistrzów Formuły1, które wymawiane były w prawie każdym zakątku świata. 
      ,,Co roku ktoś zostaje mistrzem, ale nie co roku jest to wielki mistrz’’ – słowa te wypowiedział trzykrotny mistrz i jeden z najlepszych kierowców świata, na przykładzie którego doskonale można opisać, jak niebezpiecznym i tragicznym sportem jest F1. Senna zginął 1 maja 1994 roku podczas Grand Prix San Marino na torze Imola. Jego bolid wypadł z zakrętu i z prędkością ponad 200 km/h z impetem uderzył w betonową barierę ochronną. ,,Sprawiał wrażenie spokojnego. Podniosłem mu powieki i po wyglądzie źrenic zorientowałem się, że doznał poważnego urazu mózgu. Wyciągnęliśmy go z kokpitu i położyliśmy na ziemi. Gdy to zrobiliśmy, jakby westchnął i, choć jestem agnostykiem, przysięgam, że widziałem, jak w tym momencie uchodzi z niego dusza... ‘’ – tak powiedział tuż po wypadku Senny oficjalny lekarz FIA, Sid Watkins. Ayrton został pochowany w rodzimym kraju, w Sao Paulo, w Brazylii.
      Jak wiemy, w tym sezonie nie widzimy naszego rodaka w F1 – Roberta Kubicy, ponieważ uległ on wypadkowi w rajdzie Włoch i przechodzi właśnie rehabilitację w swojej posiadłości w Monako. Kubica niemal całe życie poświęcił wyścigom. Ale dopiął swego – jest pierwszym Polakiem, który startuje w F1. O takich ludziach jak on mawiają, że w ich żyłach płynie zamiast krwi benzyna. Na szczęście pasję Roberta bardzo dobrze rozumieli rodzice, bo przecież nie wszyscy pogodziliby się z faktem, że ich pociecha już po I klasie liceum kończy edukację. Sam Kubica nie żałuje z pewnością swojego wyboru, gdyż jak powiedział : ,, W Formule1 nie ma odpoczynku. Ale dzięki temu nie siedzę teraz na ławce przed blokiem z papierosem i piwem, tylko robię coś porządnego’’. Jak dotąd Polak wygrał tylko jeden wyścig, ale kibice w Polsce i we Włoszech nadal wierzą, że Kubica pokaże jeszcze nieraz, na co go stać.
      W ten weekend gościliśmy królową motor sportu w Hiszpanii na torze  Circuit de Catalunya. Specjaliści na ten wyścig mawiają „procesja”, lecz w tym roku ma być inaczej dzięki nowinkom technicznym, jakie nakazała stosować międzynarodowa federacja motor sportu – FIA.

System DRS, czyli system wygaszania tylnego skrzydła, który ma na celu zwiększyć ilość wyprzedzeń w sezonie 2011 a w połączeniu z systemem KERS, o którym było już głośno w sezonie 2009, ma zapewnić niezapomniane emocje i wspaniałe manewry wyprzedzania. Po pasjonującym wyścigi pierwsze miejsce zajął Sebastian Vettel a tuż za nim na metę dojechali Lewis Hamilton i Jenson Button. Następny wyścig odbędzie się już w przyszłą niedzielę na legendarnym i najbardziej prestiżowym torze ulicznym w Monako.

Paweł Walczak I C